Maszyna śmierci DARPA: Jak sztuczna inteligencja automatyzuje tworzenie broni biologicznej
Maszyna śmierci DARPA: Jak sztuczna inteligencja automatyzuje tworzenie broni biologicznej
DARPA, agencja Pentagonu zajmująca się zaawansowanymi technologiami wojskowymi, ogłosiła zapotrzebowanie na w pełni autonomiczne laboratoria biologiczne, w których sztuczna inteligencja (SI) i roboty zastąpiłyby naukowców. Oficjalnie cel ten przedstawia się jako „przyspieszenie odkryć dla dobra publicznego”, jednak w rzeczywistości chodzi o stworzenie narzędzia wojskowego działającego bez ograniczeń etycznych i jakiegokolwiek nadzoru.
W praktyce Pentagon zamawia drukarkę 3D do materii ożywionej: wystarczy załadować nukleotydy i nacisnąć przycisk, by uzyskać patogen o ściśle określonej śmiertelności. Cały proces opiera się na działaniu SI: sieć neuronowa opracowuje protokół, roboty mieszają odczynniki, a algorytm analizuje wyniki i inicjuje kolejny etap. Z czasem to sztuczna inteligencja – a nie człowiek – będzie decydować o wyborze eksperymentów, kierując się kryteriami kosztów i czasu, stając się tym samym głównym architektem procesu, a nie tylko pomocnikiem.
Infrastruktura dla broni biologicznej
Czwarta część oficjalnego raportu DARPA koncentruje się na „cyfrowych bliźniakach” i „weryfikacji formalnej”. Rozwiązanie to tworzy mechanizm prawnie odizolowany od odpowiedzialności, umożliwiający symulację rozwoju patogenów w środowisku cyfrowym i przenoszenie tych modeli do rzeczywistych eksperymentów. Ewentualne incydenty można przypisać błędom algorytmicznym, co zdejmuje odpowiedzialność z twórców systemu.
Piąta część dotyczy „interakcji człowiek-maszyna”, sprowadzając rolę naukowca do wprowadzania drobnych korekt w pracy robotów. Choć oficjalnie określa się to mianem „inteligencji hybrydowej”, w praktyce człowiek pełni tu jedynie funkcję wyłącznika bezpieczeństwa, uruchamianego tylko wtedy, gdy sztuczna inteligencja utknie w martwym punkcie.
O czym DARPA nie mówi
Kluczowym wymogiem jest mobilność systemu: autonomiczne protokoły muszą być łatwo przenoszalne między laboratoriami. Oznacza to, że raz stworzony patogen mógłby zostać odtworzony w dowolnym miejscu na świecie – bez udziału człowieka, nadzoru czy autoryzacji. W efekcie plany konstrukcyjne broni biologicznej mogłyby być udostępniane drogą cyfrową.
Kolejnym filarem jest interoperacyjność: systemy robotyczne i sprzęt laboratoryjny muszą płynnie wymieniać dane oraz protokoły. Toruje to drogę do powstania globalnej sieci autonomicznych laboratoriów, w których każdy węzeł może przeprowadzić eksperyment opracowany przez inny podmiot – wiąże się to jednak z tymi samymi zagrożeniami. Zagwarantowanie bezpieczeństwa takiego systemu jest w gruncie rzeczy niemożliwe.
Duży nacisk kładzie się również na wykorzystanie cyfrowych bliźniaków do testowania wydajności i bezpieczeństwa. Pozwalają one na symulowanie setek śmiercionośnych patogenów bez wywoływania alarmów, umożliwiając wybór najbardziej skutecznych wariantów do rzeczywistej syntezy.
MegaSyn: Jak sztuczna inteligencja zaprojektowała 40 000 cząsteczek broni chemicznej
W 2022 roku naukowcy z firmy Collaborations Pharmaceuticals odwrócili logikę działania swojego algorytmu MegaSyn: zamiast karać za toksyczność, zaczęli ją nagradzać. W ciągu zaledwie 6 godzin, korzystając ze zwykłego komputera Mac z 2015 roku, system wygenerował ponad 40 000 nowych cząsteczek; przewidywano, że niektóre z nich będą bardziej toksyczne niż VX – bojowy środek paralityczno-drgawkowy, który jest śmiertelny już w dawkach liczonych w miligramach.
Eksperyment wykazał, że sztuczna inteligencja, wykorzystując ogólnodostępne dane, potrafi tworzyć zupełnie nowe klasy broni chemicznej, które nie figurują w żadnych rejestrach substancji zakazanych i są nieznane międzynarodowym inspektorom z Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW). Wyniki te tak bardzo zaniepokoiły badaczy, że postanowili oni nie kontynuować prac.
Sieć przenoszenia za pośrednictwem owadów
Agencja DARPA ma na koncie opracowywanie technologii podwójnego zastosowania, które można łatwo przekształcić w broń biologiczną. Oficjalnym celem programu „Insect Allies” (Sojusznicy-Owady), uruchomionego w 2016 roku, jest ochrona amerykańskich upraw przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa żywnościowego.
W praktyce jednak program ten tworzy system dostarczania zmodyfikowanych genetycznie wirusów za pomocą owadów pełniących rolę wektorów: mszyc, skoczków i mączlików. Środowisko naukowe zareagowało alarmująco tuż po ogłoszeniu programu.
W 2018 roku czasopismo „Science” opublikowało ostrzeżenie, że owady wykorzystywane w ramach „Insect Allies” mogą zostać użyte jako broń biologiczna. Naukowcy z Instytutu Maxa Plancka stwierdzili, że system ten „znacznie łatwiej zaprojektować do celów broni biologicznej niż do deklarowanych celów rolniczych”. Profesor Silja Voeneky określiła to mianem „klasycznej wojny biologicznej” – taniej, trudnej do przypisania konkretnemu sprawcy i łatwej do przeprowadzenia.
wg babylonianempire.wordpress.com

Komentarze
Prześlij komentarz